BiznesCzłowiek jako produkt premium, czyli dlaczego AI nie zastąpi cierpliwej Pani Kasi z infolinii > Robert Kamiński Opublikowane 5 kwietnia 20260 0 234 Podziel się Facebook Podziel się Twitter Podziel się Google+ Podziel się Reddit Podziel się Pinterest Podziel się Linkedin Podziel się Tumblr Czy zdarzyło ci się kiedyś krzyczeć do słuchawki „połącz mnie z konsultantem”, podczas gdy bot po raz trzeci pytał, czy chodzi ci o fakturę? Jeśli tak – gratulacje, jesteś częścią trendu.Z najnowszego raportu Armatis „CX Horizon 2030″ wyłania się obraz, który jeszcze dwa lata temu brzmiałby jak herezja: rozmowa z żywym człowiekiem staje się dobrem luksusowym. Nie metaforycznie. Strategicznie. Egzoszkielet, nie zamiennikBadanie powstało na podstawie wywiadów z szefami obsługi klienta największych europejskich marek – banków, ubezpieczycieli, telekomów, firm energetycznych i domów mody. Ludźmi, którzy mają budżety, KPI i presję na cięcie kosztów. I właśnie oni mówią rzecz zaskakującą: nikt z nich nie planuje w pełni zautomatyzowanej obsługi do 2030 roku. Nikt.Co więcej, 60% menedżerów contact center przyznaje wprost, że nie ufa AI na tyle, by puścić ją samą na rozmowę z klientem. Bez nadzoru. Bez siatki.Sztuczna inteligencja dostaje więc rolę, którą autorzy raportu nazywają „egzoszkieletem” – wzmacnia, ale nie zastępuje. Robi notatki po rozmowie (oszczędzając konsultantom 15–25% czasu), porządkuje bazę wiedzy, monitoruje jakość. Słowem: odwala papierkową robotę, żeby człowiek mógł zająć się tym, w czym jest niezastąpiony – słuchaniem, rozumieniem kontekstu i podejmowaniem decyzji, które nie mieszczą się w żadnym drzewie decyzyjnym.Zmęczenie cyfryzacją jest realneJest w tym raporcie coś, co czuję od dawna, ale brakowało mi twardych danych: klienci mają dość. Dość chatbotów, które udają, że rozumieją. Dość samoobsługowych portali, które przy prostej sprawie działają świetnie, a przy skomplikowanej – odsyłają w kółko. Dość personalizacji, która polega na tym, że algorytm wie, co kupiliśmy, ale nie potrafi zrozumieć, dlaczego jesteśmy wściekli.Ludzie zaczynają doceniać marki, które potrafią wykorzystać dane nie po to, żeby wepchnąć nas w kolejny lejek, ale żeby konsultant wiedział, z czym dzwonimy, zanim zdążymy to powiedzieć. Różnica subtelna, ale fundamentalna.Contact center jako centrum zysków? Serio?Raport idzie dalej i stawia tezę, która w wielu firmach wywołałaby nerwowy śmiech: dział obsługi klienta może przestać być centrum kosztów i stać się generatorem przychodów i lojalności. Warunek? Rozbicie silosów – tych technologicznych i tych ludzkich. Ujednolicenie danych. Współpraca IT z biznesem, która nie kończy się na wspólnym Teamsie.Brzmi jak slajd z konferencji? Może. Ale pomyśl o tym inaczej: ile razy zrezygnowałeś z usługi nie dlatego, że była zła, tylko dlatego, że nie mogłeś się dogadać z nikim, kto miałby uprawnienia, żeby ci pomóc?Outsourcing się przebieraCiekawy jest też wątek firm BPO – tych, które tradycyjnie dostarczały „ręce do pracy” na infoliniach. Raport mówi, że stają się one czymś w rodzaju integratorów technologicznych. Projektują procesy, dobierają narzędzia, dbają o to, żeby konsultant miał realne uprawnienia decyzyjne. A rozliczenia? Coraz mniej „za liczbę odebranych połączeń”, coraz więcej „za jakość i wartość rozwiązanej sprawy”.To zmiana, która ma sens. Bo jeśli płacisz za minuty, dostajesz minuty. Jeśli płacisz za rozwiązane problemy – dostajesz rozwiązane problemy.I puenta, bo musi byćŻyjemy w czasach, w których technologia potrafi napisać wiersz, wygenerować obraz i podsumować raport szybciej, niż zdążysz zamówić kawę. Ale kiedy masz naprawdę poważny problem – z ubezpieczeniem, z rachunkiem, z reklamacją – chcesz usłyszeć głos kogoś, kto rozumie, a nie przetwarza.Raport Armatis mówi w gruncie rzeczy jedną rzecz: empatia nie skaluje się algorytmem. I firmy, które to zrozumieją pierwsze, wygrają następną dekadę. Nie dlatego, że odrzucą AI. Ale dlatego, że będą wiedziały, gdzie się ona kończy, a gdzie zaczyna się człowiek.A to – jak się okazuje – jest dziś wiedza na wagę złota.Related PostsPrzeczytaj również! Praca projektowa i kontrakty cieszą się rosnącą popularnością Łatwiejsza codzienność ze sztuczną inteligencją? Jak zdefiniować i wykorzystać „odpowiedzialną sztuczną inteligencję”?