AnalizyCztery trendy, które ustawią rynek pracy w 2026 roku > Robert Kamiński Opublikowane 29 grudnia 20250 0 159 Podziel się Facebook Podziel się Twitter Podziel się Google+ Podziel się Reddit Podziel się Pinterest Podziel się Linkedin Podziel się Tumblr Kiedy firmy podsumowywały 2025 rok, w tle przewijały się trzy słowa: niepewność, ostrożność i technologia. Z jednej strony – napięcia geopolityczne i gospodarcze. Z drugiej – cyfrowa transformacja, która przestała być projektem „na boku”, a stała się głównym wątkiem strategii.Eksperci Hays zwracają uwagę, że to właśnie technologie – zwłaszcza sztuczna inteligencja – najmocniej ułożą nam globalny i polski rynek pracy w 2026 roku. I nie będzie to dotyczyć wyłącznie działów IT. W skrócie: – decyzje firm będą coraz silniej zależeć od tego, na jakim etapie cyfrowej transformacji faktycznie są, – pracodawcy będą inwestować w ludzi od AI i cyberbezpieczeństwa, – pracownicy, szczególnie młodsi, coraz częściej będą się zastanawiać, czy ich kompetencje za chwilę nie przestaną być potrzebne.1. Role związane z AI: z niszy do głównego nurtuSztuczna inteligencja przestaje być „dodatkiem” do biznesu. Rośnie liczba stanowisk związanych z jej rozwojem, wdrażaniem i nadzorowaniem – od inżynierów AI, przez architektów danych, po osoby pilnujące jakości i etyki systemów.Firmy w ten sposób łatają lukę kompetencyjną w takich obszarach jak cyberbezpieczeństwo, transformacja cyfrowa i utrzymanie konkurencyjności. Prościej: kto będzie umiał dobrze pracować z AI, ten będzie miał więcej do powiedzenia na rynku.W Polsce zawody typu „specjalista ds. etyki AI” czy „prompt engineer” wciąż są egzotyczne, ale to się będzie zmieniać. Jak zauważa Agnieszka Pietrasik, CEE Executive Director – Expert Perm w Hays:„Do tej pory temat AI w Polsce nie zaowocował przełomem na rynku pracy, choć popycha firmy do zmian strukturalnych. W konsekwencji, podczas gdy jedne kompetencje tracą na znaczeniu, inne stają się absolutnie kluczowe, napędzając popyt na wyspecjalizowanych ekspertów z bogatym zapleczem technologicznym i rozwiniętymi kompetencjami miękkimi. W Polsce wśród najbardziej poszukiwanych zawodów związanych ze sztuczną inteligencją w 2026 będzie m.in. inżynier AI.”Ciekawe jest to, że z AI coraz częściej korzystają też osoby spoza IT. Badanie do Raportu płacowego Hays Poland pokazuje: w 2024 roku z narzędzi AI w pracy korzystało 23% specjalistów, a w 2025 – już dwa razy więcej. To już nie jest ciekawostka, tylko codzienne narzędzie – jak kiedyś Excel.2. Automatyzacja i AI utrudnią młodym start w karierzeOd momentu, gdy na rynek weszło generatywne AI (z ChatGPT na czele), na całym świecie spada liczba ofert dla stażystów i juniorów. Proste, powtarzalne zadania – dotąd idealne na początek – coraz częściej robią maszyny.Najbardziej odczuwają to przedstawiciele pokolenia Z. Z jednej strony – są sprawni technologicznie, co daje im naturalną przewagę. Z drugiej – tracą „bezpieczne” wejście na rynek, bo część takich zadań jest już zautomatyzowana.Według ankiety EY z 2024 roku tylko 56% młodych pracowników czuje się pewnie w pisaniu dobrych promptów dla AI. Czyli nawet w obszarze, który powinien być ich atutem, widać dystans i niepewność.Globalne opracowanie Hays Poland „Sztuczna inteligencja w miejscu pracy. Polska na tle innych krajów 2025” pokazuje, że: – średnio na świecie 89% profesjonalistów chce rozwijać kompetencje związane z AI, – w Polsce – 85%, co plasuje nas w drugiej połowie stawki.Jednocześnie badanie do Raportu płacowego Hays 2026 wskazuje, że większość specjalistów i menedżerów byłaby gotowa wziąć udział w programach upskillingu i reskillingu związanych z wdrożeniem AI. Chęć jest, narzędzia zaczynają się pojawiać – pytanie, czy tempo będzie wystarczające.Ważne: AI nie musi wypierać młodych, może im otworzyć inne drzwi – do zadań bardziej kreatywnych, wymagających współpracy, łączenia wątków. Warunek jest jeden: ktoś musi ich do tego przygotować, zamiast zostawiać na brzegu rynku pracy z komunikatem „AI to wasz naturalny ekosystem, na pewno sobie poradzicie”.3. Cyberbezpieczeństwo wchodzi na szczyt listy priorytetówTechnologia nie działa w próżni. Te same narzędzia, które usprawniają pracę, są też wykorzystywane przez cyberprzestępców. Ataki są coraz bardziej zaawansowane, a regulacje w rodzaju DORA i NIS2 tylko przyspieszają konieczność porządkowania tematu bezpieczeństwa.Z perspektywy polskiego rynku to nie jest już „sprawa działu IT”, ale zarządu. Ofiarą cyberataku może zostać każda firma – niezależnie od wielkości i branży.Nieprzypadkowo prognoza Agnieszki Pietrasik brzmi tak:„W 2026 roku specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa, pod względem wynagrodzeń i otrzymywanych ofert pracy, pozostaną jednymi z liderów w branży IT.”W praktyce oznacza to jedno: jeśli firma chce realnie zadbać o swoje bezpieczeństwo, będzie musiała liczyć się z wysokimi oczekiwaniami najlepszych kandydatów – zarówno finansowymi, jak i organizacyjnymi (budżet, narzędzia, wpływ na decyzje).4. Technostres i FOBO: nowy wymiar zawodowego lękuCzwarty trend jest mniej „twardy”, ale bardzo realny: rosnący technostres i FOBO – Fear of Becoming Obsolete, czyli lęk przed tym, że nasze kompetencje staną się niepotrzebne. W 2026 roku coraz więcej specjalistów i menedżerów będzie mieć wrażenie, że jeśli odpuszczą śledzenie nowinek choćby na chwilę, to wypadną z obiegu. Ten niepokój widać już dziś. Globalne badanie Hays „Tech Talent Explorer” pokazuje, że nawet wśród specjalistów IT tylko połowa czuje się przygotowana na tempo zmian technologicznych. Na polskim rynku nastroje są podobne. Badania do Raportów płacowych Hays pokazują, że rośnie odsetek pracowników obawiających się wpływu sztucznej inteligencji na ich kariery. W ostatniej edycji – to już 48%.Ten lęk jest po części zdrowym sygnałem, że rozumiemy skalę zmian. AI nie kończy się na automatyzacji prostych zadań – coraz bardziej dotyka pracy kreatywnej, analitycznej i strategicznej.Ważne, żeby z tej obawy nie zrobić samospełniającej się przepowiedni. Po stronie pracowników kluczowe będą dwie rzeczy: uważność na zmiany i elastyczność. Po stronie pracodawców – trzeźwy przegląd tego, jakich technologii używają, czy faktycznie ludziom pomagają i gdzie trzeba postawić granice, by nie przepalić zespołów i nie narażać danych.Adaptacja zamiast panikiJedno wydaje się pewne: w 2026 roku tempo zmian technologicznych raczej nie zwolni. Sztuczna inteligencja jeszcze głębiej wejdzie w procesy firm, a polski rynek pracy będzie doświadczać tej transformacji podobnie jak inne kraje.Jak podsumowuje Agnieszka Pietrasik:„W nadchodzących miesiącach automatyzacja procesów biznesowych może wejść na wyższy poziom, co potencjalnie wpłynie na produktywność pracowników. Rozwój technologii naturalnie przełoży się też na działania HR firm, w tym zwiększone rekrutacje na stanowiska, które odgrywają ważną rolę w każdym procesie transformacyjnym.”Wygrywać będą te organizacje, które zamiast czekać na „uspokojenie sytuacji”, zaczną świadomie dostosowywać się do nowego świata pracy:– inwestując w ludzi od AI i cyberbezpieczeństwa, – dając pracownikom realne możliwości rozwoju kompetencji, – traktując technologię nie jako modę, ale narzędzie, które trzeba rozumieć i mądrze dawkować.Przyszłość rynku pracy nie rozegra się ani tylko w kodzie, ani tylko w HR-ze. Rozegra się tam, gdzie te dwa światy zaczną ze sobą naprawdę rozmawiać.Related PostsPrzeczytaj również! Quiet quitting pojawił się na polskim rynku pracy? Zwolennicy chmury bardziej świadomi Zredukować bariery administracyjne dla firm