Home Chmura Jawczyce, czyli gdzie mieszkają dane

Jawczyce, czyli gdzie mieszkają dane

0
0
213

Ożarów Mazowiecki nie jest miejscem, które zazwyczaj pojawia się w rozmowach o przyszłości Europy. A jednak — jeśli wierzyć temu, co padło dziś na konferencji Data4 — to właśnie tutaj, w gminie przy zachodniej obwodnicy Warszawy, bije cyfrowe serce Polski.

Dosłownie. W promieniu kilkunastu kilometrów od kampusu w Jawczycach przetwarzanych jest 40% wszystkich danych w kraju. Nie w Warszawie, nie w Krakowie — w Ożarowie. Adam Ponichtera, dyrektor zarządzający Data4 w Polsce, przypomniał przy okazji, że w 1937 roku w pobliskiej fabryce wyprodukowano pierwszy dalekosiężny kabel podmorski o długości 20 km. Symboliczne? Trochę. Ale też całkiem dosłowne — bez kabla światłowodowego centrum danych to, jak sam mówi Ponichtera, „zwykła bezludna wyspa”. Dziś ta wyspa zyskała kolejny ląd.

Data4 otworzyło właśnie drugi budynek kampusu. DC2 to 10 megawatów mocy IT, tysiąc szaf rakowych i blisko pięć tysięcy serwerów. Inwestycja w samą infrastrukturę wewnątrz budynku opiewa na blisko dwa miliardy złotych. Przy projekcie pracowało niemal sto firm, z czego aż 90% to nasi krajowi dostawcy. To konkret: 290 miejsc pracy i realny kapitał zostający w Polsce.

Fabryki XXI wieku

Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański nie ukrywał, że lubi takie otwarcia. Przypomniał, że tydzień wcześniej był na inauguracji regionu chmurowego polskiej spółki CloudFerro pod Łodzią, a dziś — tu. „Centra danych stają się fabrykami XXI wieku” — powiedział, i trudno mu odmówić racji, choć zdanie to brzmi już jak slogan. Ale za sloganem stoją liczby: według wewnętrznych analiz moc centrów danych w Polsce może wzrosnąć z 300 MW dziś do 500 MW w 2030 roku. Ponad połowa z tego zostanie przeznaczona na rozwój sztucznej inteligencji.

Domański mówił też o suwerenności technologicznej, o raporcie Draghiego i o tym, że Europa przez lata korzystała z globalizacji technologii, ale teraz płaci za to cenę w postaci uzależnienia od zewnętrznych dostawców. Nic nowego — ale powiedziane w miejscu, gdzie właśnie oddaje się do użytku potężny kawałek infrastruktury, nabiera to realnego znaczenia.

Europejczyk z Paryża, który mówi „dziękuję” po polsku

Olivier Micheli, prezes Grupy Data4, skończył przemówienie słowem „dziękuję” — po polsku. Wcześniej, po angielsku, wyłożył kawę na ławę: „Nasi konkurenci nie są z Warszawy, nie są z Berlina, nie są z Paryża. Wszyscy przyjeżdżają ze Stanów Zjednoczonych i Chin”.

To zdanie wyjaśnia więcej niż niejeden raport strategiczny. Data4 to firma europejska — francuska, z dwudziestoletnim stażem i ponad czterdziestoma centrami danych w sześciu krajach. I wyraźnie chce, żeby to było słyszalne. Nie jako marketing, ale jako argument: jeśli Europa ma mieć suwerenną infrastrukturę cyfrową, to musi ją budować sama, cegła po cegle, kampus po kampusie. W Jawczycach zainwestowali już 200 milionów euro. Do 2030 roku planują tę kwotę potroić do 600 milionów.

Certyfikat, prefabrykaty i koło gospodyń wiejskich

DC2 to też budynek referencyjny dla całej grupy — projekt, na podstawie którego Data4 buduje teraz obiekty w innych krajach Europy. Jest to pierwszy tego typu obiekt w Polsce z certyfikatem BREEAM na poziomie „Excellent”. Około 60% konstrukcji to prefabrykaty — budynek złożono niemal jak z klocków, co skróciło czas budowy i drastycznie zmniejszyło emisje betonu „na mokro”. Efektywność energetyczna? PUE na poziomie 1,27, co oznacza, że kampus już dziś spełnia rygorystyczne normy wyznaczone dla branży na rok 2030.

Adam Ponichtera podczas oprowadzania wspomniał o ciekawostce: transport szaf serwerowych bywa ograniczany przez… firmy ubezpieczeniowe. Często na jednej ciężarówce mogą jechać maksymalnie trzy, cztery szafy, bo ich wartość przekracza limity polisy. To pokazuje, jak potężne pieniądze są tu „pakowane” w każdy metr kwadratowy powierzchni.

Na zakończenie — wisienka na torcie, dosłownie. Pięć ciast od Koła Gospodyń Wiejskich z sołectwa Jawczyce. Obok miliardowych inwestycji i certyfikatów środowiskowych — wsparcie dla lokalnej straży pożarnej, remont ulicy Przyparkowej i domowe wypieki od sąsiadek. Data4 najwyraźniej rozumie, że infrastruktura krytyczna najlepiej czuje się tam, gdzie żyje w symbiozie z ludźmi mieszkającymi tuż za płotem.

Kiedy następnym razem wyślesz wiadomość albo zrobisz zdjęcie telefonem — gdzieś w Jawczycach, między Warszawą a Ożarowem, serwer przetworzy to w ułamku sekundy. Niewidoczne, niesłyszalne, niezbędne. Fabryki XXI wieku nie mają kominów. Ale mają certyfikaty BREEAM i ciasto od gospodyń wiejskich.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Sound Blaster AE-X: wewnętrzna karta dźwiękowa powraca tam, gdzie było jej miejsce

Przez chwilę wyobraź sobie człowieka, który otwiera obudowę komputera i instaluje w nim ka…