Home Biznes Koniec taryfy ulgowej. Jeden błąd w papierach i tracisz ręce do pracy

Koniec taryfy ulgowej. Jeden błąd w papierach i tracisz ręce do pracy

0
0
150

Zasada „jakoś to będzie” właśnie przestaje działać w kadrach. Jeśli zatrudniasz obywateli Ukrainy, masz dokładnie miesiąc, żeby przejrzeć teczki osobowe z lupą w ręku. 5 marca 2026 roku wchodzi w życie ustawa, która wygasza dotychczasowe „bezpieczniki” i uproszczenia. I nie, to nie jest kolejna nudna zmiana w przepisach. To moment, w którym drobne przeoczenie może kosztować firmę więcej niż awaria całej linii produkcyjnej.

Liczby nie kłamią: mamy w Polsce blisko milion pracujących Ukraińców z ochroną czasową (PESEL UKR). Do tego dochodzą setki tysięcy wniosków pobytowych, które utknęły w urzędach. Średni czas oczekiwania na decyzję? 300 dni. Rekordziści czekają ponad 500. W tym gąszczu dat i pieczątek łatwo o błąd, a system od marca przestaje wybaczać.

Pułapka czterech dni

Najbardziej uderzający w tej nowej rzeczywistości jest brak proporcji między błędem a karą. Julia Nowicka z Grupy Progres przytacza przykład, który powinien dać do myślenia każdemu menedżerowi: pracownik awansuje na brygadzistę. Zmiana stanowiska, większa odpowiedzialność, duma. Tyle że nowe oświadczenie o powierzeniu pracy zostaje wydane z czterodniowym opóźnieniem.

Efekt? Praca uznana za nielegalną. Kara? Od 3 do 50 tysięcy złotych za każdą osobę. Ale to tylko początek. Jeśli firma zaliczy taką wpadkę dwa razy w ciągu dwóch lat, dostaje „bana” na zatrudnianie cudzoziemców. Traci prawo do oświadczeń i zezwoleń. W praktyce oznacza to, że nagle, z dnia na dzień, z hali może zniknąć połowa załogi. To nie jest ryzyko prawne. To ryzyko paraliżu biznesu.

Koniec „parasola” art. 42a

Do tej pory istniał pewien wentyl bezpieczeństwa — art. 42a, który pozwalał wydawać zezwolenia na pobyt nawet wtedy, gdy nie wszystkie wymogi były spełnione „pod linijkę”. Od marca ten parasol znika. Około 229 tysięcy wniosków, które wciąż czekają na rozstrzygnięcie, wpada w tryb pełnej, rygorystycznej weryfikacji.

Dla pracodawcy oznacza to jedno: dokumentacja musi być „jeden do jednego” zgodna z rzeczywistością. Każda zmiana stawki, każda zmiana wymiaru etatu, nawet drobna korekta warunków pracy, wymaga natychmiastowej aktualizacji papierów. W świecie OT dbamy o tolerancję błędu w maszynach do mikrometrów. Teraz taką samą precyzję trzeba wprowadzić do działów HR.

Delegacja, która kończy się deportacją

Jest jeszcze jeden haczyk, o którym łatwo zapomnieć w ferworze walki o zlecenia: delegacje zagraniczne. Jeśli Twój pracownik z PESEL UKR wyjedzie z Polski na dłużej niż 30 dni, traci legalność pobytu. Nieważne, że pojechał pracować dla Twojej firmy na montażu w Niemczech czy Francji. Po miesiącu staje się w Polsce „nielegalny”, a Ty stajesz się pracodawcą łamiącym prawo. Każdy taki wyjazd wymaga dziś indywidualnej analizy, bo stawką jest stabilność Twojego zespołu.

Czy to komuś w ogóle pomaga?

Można by zapytać: po co to wszystko? Czy te dokręcanie śruby ma sens, gdy brakuje rąk do pracy? Odpowiedzią ma być nowa lista 329 zawodów deficytowych, opublikowana przez resort pracy. Jeśli Twoja branża tam jest, masz szansę na priorytetowe traktowanie wniosków o wizy i zezwolenia. To marchewka, która ma osłodzić kij w postaci wysokich kar.

Ale ta marchewka jest dostępna tylko dla tych, którzy mają porządek w papierach. Legalizacja zatrudnienia przestaje być „formalnością, którą zajmie się pani z kadr w wolnej chwili”. Staje się elementem zarządzania ryzykiem operacyjnym.

Sprawdź, zanim sprawdzi Cię Straż Graniczna

Jeśli czytając to, czujesz lekki niepokój i zastanawiasz się: „a może u nas też coś jest nie tak?”, to znaczy, że to ostatni dzwonek na audyt. W marcu 2026 roku prawo przestanie być teoretycznym zapisem w dzienniku ustaw, a stanie się realnym kosztem.

W biznesie rzadko kiedy jeden błąd kosztuje setki tysięcy złotych i utratę kluczowych ludzi jednocześnie. Tutaj ten scenariusz jest na wyciągnięcie ręki. Warto więc zainwestować w porządek teraz, żeby za miesiąc nie musieć tłumaczyć klientom, dlaczego produkcja stoi, choć maszyny są sprawne. Bo maszyny bez ludzi to tylko drogi złom.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Nowe przepisy celne: czy logistyka przeniesie się do UE?

Z początkiem lipca weszły w życie przepisy dotyczące przesyłek spoza UE, które zmieniają z…