Na czasieZaskoczenie w sklepach. Dynamika wzrostu cen kolejny miesiąc z rzędu idzie w górę > Robert Kamiński Opublikowane 10 lipca 20250 0 125 Podziel się Facebook Podziel się Twitter Podziel się Google+ Podziel się Reddit Podziel się Pinterest Podziel się Linkedin Podziel się Tumblr Pamiętacie te wszystkie zapewnienia, że inflacja jest już pod kontrolą? Że najgorsze za nami? Cóż, nasze portfele zdają się mieć inne zdanie. Najnowsza analiza blisko 90 tysięcy cen detalicznych pokazuje, że w czerwcu codzienne zakupy zdrożały o 5,8% w porównaniu z rokiem ubiegłym. To już trzeci miesiąc z rzędu, gdy dynamika wzrostu cen delikatnie, ale konsekwentnie pnie się w górę. Słodka drożyzna i tłuste rachunkiNajbardziej podrożały słodycze i desery – o zawrotne 16,1% rok do roku. Jeszcze w maju kategoria ta zamykała TOP5 drożyzny z wynikiem 7,7%, a teraz wysunęła się na niechlubne prowadzenie. Dlaczego? Głównym winowajcą jest czekolada, której cena szybuje w górę na skutek drastycznych podwyżek kakao na światowych rynkach.Na drugim miejscu znalazły się artykuły tłuszczowe z podwyżką o 15,7%. Tu z kolei głównym „napędem” jest masło, które w czerwcu zdrożało o ponad 20% w porównaniu z rokiem poprzednim. Jak tłumaczy dr Hubert Gąsiński z Uniwersytetu WSB Merito: „Kluczowe znaczenie mają rosnące ceny surowców rolnych, zwłaszcza mleka i roślin oleistych, które w 2025 r. podlegają silnym wahaniom z powodu niekorzystnych warunków pogodowych.”Podium zamykają używki (kawa, herbata, alkohole) ze wzrostem o 14,8%. Szczególnie kawa daje się we znaki – jej cena na giełdach towarowych zimą i wiosną przekroczyła 4 dolary za funt, co oznacza wzrost o 100% w ciągu roku. Choć ostatnio notowania nieco spadają, eksperci studzą nadzieje na szybkie obniżki w sklepach.Owoce droższe, warzywa tańsze – paradoks na półkachCzwarte miejsce w rankingu drożyzny zajmują owoce, które podrożały o 11,5%. To efekt ubiegłorocznych zbiorów, które były o 15% niższe niż w 2023 roku. Tymczasem warzywa, co ciekawe, znalazły się wśród kategorii, które potaniały – choć tylko o symboliczne 0,5%.Piątkę najbardziej drożejących produktów zamykają napoje bezalkoholowe z podwyżką o 10,7%. „Nagły dwucyfrowy wzrost to efekt synergii czynników sezonowych i strukturalnych” – wyjaśnia dr Gąsiński. W okresie letnim, przy wyższych temperaturach i wzmożonym popycie, producenci i detaliści łatwiej przenoszą rosnące koszty na konsumentów.Nowa tendencja – nie wszystko drożejeCiekawostką jest pojawienie się nowej tendencji na rynku. Od początku roku do maja z reguły tylko jedna kategoria produktów notowała spadki cen. W czerwcu takich kategorii było już trzy. Oprócz wspomnianych warzyw potaniały również produkty sypkie (cukier, mąka) – o 4,6% oraz środki higieny osobistej – o 0,5%.„To rzeczywiście ewenement” – komentuje dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito. „W przeszłości zbliżoną liczbę, tj. czterech, taniejących kategorii obserwowaliśmy w lipcu 2024 roku, ale ogólny wskaźnik wzrostu cen był wówczas na poziomie 3,9%.”Dlaczego ceny wciąż rosną?Przyczyn jest kilka. Przede wszystkim utrzymujące się wysokie koszty produkcji i dystrybucji. Do tego dochodzą drożejące surowce na rynkach światowych oraz konsekwencje wcześniejszej inflacji, które wciąż są odczuwalne w gospodarce. Istotną rolę odgrywają także sezonowe ograniczenia podaży, spowodowane choćby anomaliami pogodowymi.Warto zauważyć, że nieznaczne przyspieszenie dynamiki wzrostu cen w czerwcu niekoniecznie oznacza trwały trend, ale pokazuje, że presja kosztowa w sklepach pozostaje silna. Jednocześnie oficjalna inflacja konsumencka według GUS wyniosła w czerwcu 4,1%, co pokazuje, jak różnie mogą wyglądać statystyki w zależności od metodologii badania.Co dalej?Czy możemy liczyć na wyhamowanie podwyżek? Trudno powiedzieć. Z jednej strony pojawiają się kategorie produktów, które tanieją, z drugiej – dynamika wzrostu cen w ujęciu ogólnym wciąż idzie w górę. Jedno jest pewne – nasze portfele nadal będą poddawane próbie, a planowanie domowych budżetów pozostanie wyzwaniem.Jak mawiał mój dziadek: „Kiedy ceny rosną, portfel się kurczy, ale głowa musi rosnąć”. Może to dobry moment, by przemyśleć nasze zakupowe nawyki i poszukać oszczędności tam, gdzie to możliwe?Źródła: Raport UCE RESEARCH i Uniwersytetu WSB Merito, RMF24, GazetaPrawna.plRelated PostsPrzeczytaj również! RAPORT: zamożni chętniej kupują w gorzej ocenianych sklepach Polacy korzystają ze smartfonów coraz dłużej, a żywotność baterii staje się kluczowym powodem wymiany Nie szaleństwo, a rozsądek – w tym roku do zakupu prezentów Polacy podchodzą „z głową”