Home Biznes AI wkracza do sklepów. Czy to koniec tradycyjnego handlu, jakiego znamy?

AI wkracza do sklepów. Czy to koniec tradycyjnego handlu, jakiego znamy?

0
0
123

Słuchajcie, moi drodzy cyfrowi nomadzi i technologiczni entuzjaści! Mamy rok 2024, a ja właśnie wróciłem z wyprawy po polskich centrach handlowych. I wiecie co? To już nie są te same przybytki konsumpcjonizmu, które znaliśmy jeszcze kilka lat temu. O nie, teraz to prawdziwe laboratoria sztucznej inteligencji i automatyzacji. Ale zacznijmy od początku.

Metr kwadratowy na głowę? Serio?

Wyobraźcie sobie, że we Wrocławiu na każdego mieszkańca przypada już ponad metr nowoczesnej powierzchni handlowej. Tak, dobrze przeczytaliście – METR. To jak gdyby każdy wrocławianin miał własną, prywatną przymierzalnię w centrum miasta. Tymczasem Łódź, niegdyś potęga włókiennicza, teraz jawi się jako handlowa pustynia z „zaledwie” 696 metrami kwadratowymi na tysiąc mieszkańców. Biedni łodzianie, pewnie muszą się przepychać łokciami, żeby kupić skarpetki, co?

Ale spokojnie, deweloperzy nie próżnują. Obecnie w budowie jest kolejne 303 tysiące metrów kwadratowych powierzchni handlowej. Bo wiecie, nigdy dość miejsca na kolejny sklep z chińskimi gadżetami czy fastfoodową budkę, prawda?

AI na straży twoich zakupów (i portfela sklepu)

Ale teraz przechodzimy do sedna sprawy. Bo widzicie, te wszystkie błyszczące centra handlowe to nie tylko beton i szkło. To zaawansowane systemy AI, które śledzą każdy twój ruch. Dosłownie.

Wyobraźcie sobie, że wchodzicie do sklepu, a sklepowe kamery już wiedzą, ile macie lat, jakiej jesteście płci i czy przyszliście tu po raz pierwszy, czy jesteście stałym bywalcem. Brzmi jak odcinek „Black Mirror”? Cóż, witajcie w rzeczywistości roku 2024.

Ale to nie koniec. Te same kamery analizują, gdzie się zatrzymujecie, co oglądacie najdłużej, a nawet, w jakim humorze jesteście. Wszystko po to, by zoptymalizować układ sklepu i sprawić, żebyście zostawili tam jak najwięcej pieniędzy. Sprytne, prawda?

Kradzieże? AI ma na to oko

A skoro już jesteśmy przy temacie pieniędzy — dziennie w polskich sklepach dochodzi do ponad 1000 kradzieży. Tak, dobrze przeczytaliście. TYSIĄC. Dziennie. To jak mała armia złodziei, która codziennie atakuje sklepy.

Ale nie martwcie się, AI czuwa. Systemy RFID, bramki antykradzieżowe, kamery z zaawansowaną analizą obrazu – wszystko to ma sprawić, żeby wasze ulubione T-shirty nie „wyszły” ze sklepu bez zapłaty.

Czy to koniec tradycyjnego handlu?

Więc co to wszystko oznacza? Czy za kilka lat nasze zakupy będą wyglądać jak scena z filmu sci-fi? Cóż, wszystko na to wskazuje. Z jednej strony, ta technologia ma nam ułatwić życie. Krótsze kolejki, lepiej zaopatrzone sklepy, szybsze płatności. Brzmi nieźle, prawda?

Z drugiej strony, czy naprawdę chcemy, żeby każdy nasz ruch w sklepie był analizowany przez AI? Czy to aby na pewno komfortowe uczucie wiedzieć, że kamera wie, ile czasu spędziliśmy oglądając nową kolekcję butów?

Jedno jest pewne — handel detaliczny zmienia się na naszych oczach. I czy nam się to podoba, czy nie, AI jest teraz integralną częścią naszych zakupów. Więc następnym razem, gdy będziecie w centrum handlowym, pamiętajcie — Big Brother AI was obserwuje. I wie, że przymierzacie te spodnie już trzeci raz.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Przekazanie zarządzania w AVM: Imker Capital Partners nowym inwestorem

Firma AVM, ogłosiła plan przekazania zarządzania na rzecz nowego pokolenia. Nowym długoter…