ChmuraCzy HPE naprawdę coś zmienia, czy tylko łączy nazwy? > Robert Kamiński Opublikowane 4 grudnia 20250 0 231 Podziel się Facebook Podziel się Twitter Podziel się Google+ Podziel się Reddit Podziel się Pinterest Podziel się Linkedin Podziel się Tumblr Pięć miesięcy po przejęciu Juniper Networks, HPE ogłasza „rewolucję” w sieciach. Nowe przełączniki, routery, integracje z NVIDIA i AMD, a do tego – finansowanie z zerowym oprocentowaniem. Brzmi jak katalog życzeń każdego dyrektora IT. Ale co z tego faktycznie działa, a co to tylko ładnie opakowana fuzja dwóch platform, które jeszcze rok temu konkurowały ze sobą?Dwie platformy, jeden AIOps – czy to ma sens?HPE twierdzi, że połączyło „najlepsze z obu światów”: HPE Aruba Networking Central i HPE Juniper Networking Mist. W praktyce oznacza to, że obie platformy dostaną te same funkcje AI – Large Experience Model z Junipera trafi do Aruby, a Agentic Mesh z Aruby – do Mista. Brzmi sensownie, ale rodzi pytanie: po co utrzymywać dwie osobne platformy, skoro mają robić to samo? Odpowiedź jest prosta – klienci. Nikt nie lubi być zmuszany do migracji, zwłaszcza gdy infrastruktura sieciowa działa. HPE wie, że nie może po prostu wyłączyć jednej z platform, więc robi coś innego: unifikuje je od środka, zostawiając wybór interfejsu użytkownikowi. To pragmatyczne, choć nie do końca „rewolucyjne”.Ciekawsze są konkretne narzędzia. Large Experience Model analizuje miliardy danych z Zooma i Teamsa, żeby przewidywać problemy z transmisją wideo. To nie jest abstrakcyjna „optymalizacja sieci” – to coś, co faktycznie może zaoszczędzić godziny debugowania, gdy nagle przestaje działać wideokonferencja dla 200 osób.Tomahawk 6 i wnioskowanie AI na brzegu sieci – tu się dziejeNajciekawsze w tym ogłoszeniu nie są platformy zarządzania, tylko hardware. HPE wprowadza przełącznik QFX5250 – pierwszy na rynku OEM oparty na układzie Broadcom Tomahawk 6, z przepustowością 102,4 Tb/s. To nie jest sprzęt do „zwykłego” data center. To infrastruktura pod GPU, pod Ultra Ethernet Transport, pod trenowanie i wnioskowanie AI.I tu pojawia się coś, o czym rzadko się mówi: wnioskowanie AI przenosi się na brzeg sieci. Nie dlatego, że to modne, ale dlatego, że latencja, prywatność i koszty chmury publicznej zmuszają firmy do myślenia inaczej. Jeśli model AI ma odpowiadać w czasie rzeczywistym – w fabryce, w szpitalu, w autonomicznym pojeździe – nie może czekać na roundtrip do chmury.Dlatego HPE wprowadza też router MX301 – kompaktowy, 1RU, 1,6 Tb/s, z łącznością 400G. To sprzęt, który ma obsługiwać wnioskowanie tam, gdzie dane powstają. Czy to zadziała? Zależy, czy ktoś faktycznie zbuduje na tym aplikacje. Bo hardware sam w sobie niczego nie rozwiązuje.NVIDIA, AMD i pytanie o vendor lock-inHPE chwali się rozszerzeniem współpracy z NVIDIA i AMD. W przypadku NVIDIA to głównie integracja z platformą Spectrum-X Ethernet i BlueField-3 DPU. W przypadku AMD – architektura „Helios”, która ma być „pierwszym w branży skalowalnym Ethernetem” dla AI.Brzmi imponująco, ale warto zapytać: co to oznacza dla klienta, który nie chce być uzależniony od jednego dostawcy? HPE twierdzi, że oferuje „elastyczność”, ale w praktyce każda z tych integracji to kolejna warstwa zależności – od chipów, od oprogramowania, od ekosystemu.Z drugiej strony – jeśli faktycznie chcesz trenować model z bilionem parametrów, nie masz zbyt wielu opcji. Albo kupujesz gotową szafę z AMD i HPE, albo sam składasz infrastrukturę z części, ryzykując, że coś nie zadziała. Dla wielu firm to nie jest wybór – to kalkulacja ryzyka.OpsRamp i obietnica „jednego miejsca” dla ITHPE rozwija też swoją strategię AIOps w oprogramowaniu OpsRamp. Idea jest prosta: zamiast przełączać się między dashboardami dla compute, storage, sieci i chmury, dostajesz jeden interfejs, który zbiera telemetrię ze wszystkich źródeł.To brzmi jak marzenie każdego administratora IT. W praktyce – zobaczymy. Integracja z Juniper Apstra, Aruba Central i Compute Ops Management ma być dostępna w różnych terminach (od grudnia 2025 do Q2 2026), co sugeruje, że to wciąż work in progress.Ciekawe jest wsparcie dla Model Context Protocol (MCP) – standardu, który pozwala łączyć agentów AI z oprogramowaniem innych producentów bez kodowania. Jeśli to zadziała, może faktycznie zmniejszyć „martwe punkty” w hybrydowych środowiskach. Ale to duże „jeśli”.Wirtualizacja, Morpheus i pytanie o VMwareDruga informacja prasowa dotyczy chmury hybrydowej i wirtualizacji. HPE rozwija oprogramowanie Morpheus, które ma być alternatywą dla VMware – zwłaszcza po tym, jak Broadcom zmienił model licencjonowania i wiele firm zaczęło szukać wyjścia.HPE obiecuje obniżenie kosztów licencji „nawet o 90%”. To brzmi dobrze, ale diabeł tkwi w szczegółach. Morpheus obsługuje wiele hiperwizorów, w tym własny HVM, ale migracja z VMware to nie jest kwestia zamiany jednego oprogramowania na drugie. To przeprojektowanie procesów, przeszkolenie zespołów, ryzyko przestojów.Ciekawe funkcje: zero-trust networking z mikrosegmentacją (oparte na technologii Juniper), synchroniczna replikacja dla odporności, wsparcie dla Kubernetes i kontenerów. To pokazuje, że HPE nie próbuje tylko skopiować VMware – próbuje zbudować coś, co ma sens w 2025 roku, gdy część obciążeń to wciąż VM, a część to już kontenery.StoreOnce, Alletra i ochrona danych AIHPE wprowadza też nowe urządzenia do backupu – StoreOnce 5720 i 7700. Model 7700 ma pozyskiwać dane z prędkością do 300 TB/godz., co HPE nazywa „jednymi z najszybszych dostępnych systemów do kopii zapasowych”.Dlaczego to ważne? Bo AI generuje ogromne ilości danych – modele, datasety, logi treningowe – i jeśli coś pójdzie nie tak, odzyskanie tego w rozsądnym czasie to różnica między stratą kilku godzin a stratą tygodni pracy.HPE integruje też Alletra Storage MP X10000 z NVIDIA AI Data Platform, żeby tworzyć „aktywną warstwę danych” dla potoków AI. To nie jest zwykły storage – to infrastruktura, która wzbogaca dane w czasie rzeczywistym, zanim trafią do modelu.Finansowanie 0% – marketing czy realna pomoc?HPE Financial Services oferuje finansowanie z zerowym oprocentowaniem dla oprogramowania AIOps i 10% oszczędności dla sprzętu sieciowego. To brzmi jak chwyt marketingowy, ale w praktyce może mieć znaczenie – zwłaszcza dla firm, które chcą modernizować infrastrukturę, ale nie mają budżetu na jednorazowy wydatek.Pytanie, czy to wystarczy, żeby przekonać kogoś do zmiany dostawcy. Bo to nie jest tylko kwestia ceny – to kwestia zaufania, że nowa infrastruktura zadziała, że wsparcie będzie na miejscu, że za rok HPE nie zmieni modelu licencjonowania.Czy to rewolucja, czy ewolucja?HPE ogłasza „rewolucję”, ale w praktyce to raczej szybka, dobrze zaplanowana integracja dwóch dużych platform. Nie ma tu przełomowych technologii – jest pragmatyczne łączenie tego, co działa, i dodawanie AI tam, gdzie ma sens.Czy to źle? Niekoniecznie. Większość firm nie potrzebuje rewolucji – potrzebuje infrastruktury, która działa, skaluje się i nie wymaga przepisywania wszystkiego od zera co dwa lata.HPE stawia na to, że klienci chcą mieć wybór – między Arubą a Juniperem, między chmurą a on-premises, między NVIDIA a AMD. Czy to zadziała? Zależy, czy HPE zdoła utrzymać obie platformy bez rozdrabniania zasobów. Bo obietnice to jedno, a dostarczenie działającego oprogramowania w Q2 2026 – to drugie.Na razie wygląda to na solidną ewolucję. Czy to wystarczy, żeby konkurować z Cisco, Arista i chmurą publiczną? Zobaczymy za rok.Related PostsPrzeczytaj również! Świąteczne zakupy w pełni uważaj na internetowe oszustwa Świadomość prywatności a zaufanie do AI: wyniki Cisco Consumer Privacy Survey 2024 Przejmij kontrolę nad AI w firmie – przepisy AI Act[1]