Home Biznes Emerytura: luksus, na który nas nie stać?

Emerytura: luksus, na który nas nie stać?

0
0
143

Kiedyś „jesień życia” kojarzyła się z działką, spokojem i czasem dla wnuków. Dziś dla pokolenia 50+ ten obrazek blaknie, a w jego miejsce wchodzi Excel z czerwonymi liczbami. Z najnowszych danych ZUS i raportu SD Worx wyłania się obraz, który trudno nazwać optymistycznym: emerytura w Polsce przestaje być prawem, a staje się towarem luksusowym.

I to takim, na który większość z nas po prostu nie ma odłożonych pieniędzy.

Liczby, które nie chcą się spiąć

Spójrzmy na fakty, bo one nie mają emocji, za to budzą konkretny niepokój. Mediana emerytury w Polsce to nieco ponad 3500 zł brutto. Brzmi skromnie? To i tak „bogata” wersja rzeczywistości, bo prawie pół miliona seniorów musi przeżyć miesiąc za 1878,91 zł. To kwota, która przy dzisiejszych cenach leków, czynszu i energii nie pozwala na życie, a jedynie na bardzo trudne przetrwanie.

Efekt? Pod koniec 2024 roku pracowało już ponad 870 tysięcy emerytów. To niemal co siódma osoba pobierająca świadczenie. W ciągu dekady ta liczba urosła o ponad połowę. I nie, większość z nich nie pracuje dlatego, że tak bardzo kocha poranne wstawanie do biura. Pracują, bo muszą.

Stres finansowy ma twarz „silversa”

Badanie „HR & Payroll Pulse Europe 2025” przeprowadzone przez SD Worx pokazuje, że lęk o przyszłość to nie jest tylko domena pesymistów. Ponad 63% polskich pracowników w wieku 50-64 lat boi się, że nie będzie miało za co przejść na emeryturę.

To generuje ogromny stres finansowy, który dodatkowo potęguje poczucie niesprawiedliwości. Tylko co trzeci dojrzały pracownik uważa, że w jego firmie decyzje płacowe są uczciwe. Mamy więc grupę doświadczonych ludzi, którzy czują się niedoceniani finansowo, a jednocześnie wiedzą, że nie mogą rzucić papierami, bo ich „bezpieczna przystań” na starość jest dziurawa.

AI i polityka senioralna, czyli wielkie nieobecne

Tu pojawia się kolejny problem: poczucie nieprzydatności. Świat pędzi w stronę sztucznej inteligencji, a dojrzały pracownik często zostaje z tym sam. Zaledwie 22% osób w wieku 50+ przyznaje, że firma pomaga im zdobywać nowe umiejętności cyfrowe.

Pracodawcy zdają się nie zauważać problemu. Tylko 8% firm w Polsce uznaje politykę senioralną za wyzwanie dla HR. To krótkowzroczne. Przy zatrważająco niskiej dzietności i coraz dłuższym życiu, to właśnie „silversi” będą filarem rynku pracy. Jeśli biznes nie zainwestuje w ich edukację i nie doceni ich wiedzy, za chwilę obudzimy się w rzeczywistości, w której nie ma komu pracować, a ci, którzy zostali, są wypaleni i przerażeni wizją przyszłości.

Czy jest jakieś światełko w tunelu?

Żeby nie było tylko czarno: co trzeci pracownik 50+ deklaruje, że posiada plan emerytalny zapewniony przez pracodawcę. To dobry sygnał, ale wciąż kropla w morzu potrzeb. Tylko co piąta firma wspiera starszych pracowników w planowaniu ich dalszej kariery.

System emerytalny, jaki znali nasi rodzice, właśnie przechodzi do historii. Dziś przejście na emeryturę wymaga nie tylko lat pracy, ale też strategicznego planowania, edukacji finansowej i — co najważniejsze — zmiany podejścia pracodawców.

Bez systemowego wsparcia i docenienia dojrzałych pracowników, „zasłużony odpoczynek” pozostanie dla wielu jedynie teoretycznym zapisem w ustawie. A my będziemy pracować do momentu, w którym zdrowie powie „dość”, a nie wtedy, gdy uznamy, że czas odpocząć.

To nie jest czarnowidztwo. To rzeczywistość, którą pokazują twarde dane z początku 2026 roku. Pytanie tylko, czy jako społeczeństwo i biznes zdążymy wyciągnąć z nich wnioski, zanim stres finansowy stanie się nową pandemią wśród seniorów.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Nowe przepisy celne: czy logistyka przeniesie się do UE?

Z początkiem lipca weszły w życie przepisy dotyczące przesyłek spoza UE, które zmieniają z…