Home Na czasie Sejm ścina obciążenia przedsiębiorców

Sejm ścina obciążenia przedsiębiorców

0
0
138

Waldemar Pawlak, szef koalicyjnego PSL podkreślał, że posłowie byli w głosowaniu niemal jednomyślni. Pawlak powiedział „Rzeczpospolitej", że: „ci, którzy byli przeciwko, chyba się pomylili przy głosowaniu". Komentując interpretację podatkową, Waldemar Pawlak podkreślił, że ministerstwo finansów poszło jeszcze dalej niż propozycje jego resortu:

"Ministerstwo gospodarki proponowało, żeby taką możliwość miały organizacje pracodawców czy związki zawodowe, ministerstwo finansów zaproponowało, żeby każdy podatnik miał możliwość występować o ogólną interpretację podatkową, kiedy indywidualne interpretacje są sprzeczne" – powiedział wicepremier rządu.

Jedno państwo, jeden resort finansów, ale różne interpretacji przepisów

Należy jednak żałować, że resort finansów od lat nie zgadza się na zastosowanie ogólnych i powszechnie obowiązujących interpretacji podatkowych. Polskie rozwiązania podatkowe są niespotykane w cywilizowanym świecie (poza np. Federacją Rosyjską), ponieważ pozwalają na praktycznie dowolne interpretacje przez uprawniony z ustawy organ podatkowy powołany do wykładni, co powoduje, że wykładnia ta obowiązująca przedsiębiorcę w Koszalinie może być zupełnie inna niż stosowana w praktyce rzeszowskiej.

Nie mamy pana palta i co nam pan zrobi?” – chciałoby się dodać za klasykiem Stanisławem B. I żadne zachwyty wicepremiera z PSL-u tu nie pomogą, choć trzeba przyznać, że akurat redukcja obciążeń administracyjnych jest działaniem podążającym za przykładem i praktyką Europy.

Oszczędzamy 1 miliard na węglu

Jak podaje rp.pl – wiceminister gospodarki M. Kasprzak podkreślił, że dzięki redukcji obowiązków informacyjnych dla firm, cena węgla z początkiem 2012 nie wzrośnie o ok. 30-35 zł za tonę, a to daje już wymierne korzyści i oszczędności dla konsumentów, które w skali całego kraju oszacował na miliard złotych rocznie.

Jak mówił Kasprzak, kiedy wystąpił do poszczególnych resortów o wskazanie niepotrzebnych obowiązków, okazało się, że administracja nie była chętna z nich rezygnować.

"W niektórych przypadkach musieliśmy toczyć wręcz wojnę, ale ta wojna przyniesie korzyści wszystkim. Nie można bezmyślnie wykonywać pewnych rzeczy, kiedy wszyscy mówią, że jest to zbędne" – podkreślił wiceminister resortu gospodarki. Na zakończenie konferencji W. Pawlak demonstracyjnie wrzucił do niszczarki dokumentów druki RMUA jednego z dyrektorów z Ministerstwa Gospodarki.

Co ubywa?

Przyjęta w piątek, po zaledwie miesięcznych pracach w Sejmie, ustawa przewiduje m.in. likwidację Monitora Polskiego B, w którym firmy musiały publikować sprawozdania finansowe, skrócenie z 10 do 5 lat okresu przedawnienia należności z tytułu składek do ZUS i KRUS, możliwość wykorzystania zaległego urlopu do 30 września, a nie jak dotychczas do 31 marca następnego roku, czy likwidację obowiązku comiesięcznego przekazywania pracownikowi druku RMUA.

Komentarz

Wszystko pięknie, ale dlaczego tak późno, dlaczego dopiero teraz? Mamy oczywiście nieodpartą ochotę połączyć komentowaną aktywność z końcem kadencji, ale może jesteśmy przewrażliwieni?


Źródło: rp.pl


 

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Czy sztuczna inteligencja wyleczy branżę medyczną?

Sektor medyczny boryka się obecnie z wieloma problemami i nie zapowiada się, aby w najbliż…