Na czasieIdzie nowe: zamiast 2,5‑tonowych „elektryków dla wybranych” – małe auta dla normalnych ludzi?Od kilku lat powtarzamy tę samą mantrę: przyszłość jest elektryczna. W praktyce wyglądało to jednak raczej jak przyszłość dla wybranych. Samochody rosły, baterie tyły, a cenniki przypominały raczej ofertę segmentu premium niż „auta dla ludzi”. Efekt? Przeciętny kierowca dalej stoi w korku w kopcącym dieslu, patrząc na plakaty z uśmiechniętymi rodzinami w elektrycznych SUV‑ach. Tymczasem z Brukseli płynie sygnał, który …Przeczytaj więcej